Jak fotografia ukształtowała nasze spojrzenie na wojnę w Wietnamie

Jak fotografia ukształtowała nasze spojrzenie na wojnę w Wietnamie

Ten zredagowany artykuł autorstwa Quyên Ngô pochodzi z Loa, portalu informacyjnego i internetowego projektu radiowego grupy Viet Tan, skupiającego się na historiach z Wietnamu. Global Voices publikuje go tu ponownie w ramach umowy współdzielenia treści.

Poznajcie Nicka Úta, jednego z najbardziej uznanych na świecie fotografów wojny w Wietnamie. Fotoreporter, mający na swoim koncie nagrodę Pulitzera, przeszedł na emeryturę w marcu, po 51 latach pracy dla agencji prasowej Associated Press.

Út zyskał sławę dzięki zdjęciu dziewczynki (Kim Phúc) spalonej niemal przez bombę z napalmem zrzuconą z południowowietnamskiego samolotu, zrobionemu w wiosce zajętej przez siły Wietnamu Północnego. Zależnie od punktu widzenia, zdjęcie jest wychwalane lub obwiniane za to, że odmieniło bieg wojny w Wietnamie. Czarno-białe zdjęcie wydaje się krzyczeć, wywołuje szok. Oglądając je, w pierwszej kolejności musimy uporać się z widokiem nagiej, płaczącej dziewczynki na pierwszym planie, z jej przypaloną skórą na tle napalmowego dymu. Krzyki uciekających dzieci ze zdjęcia stają się niemal słyszalne.

Út zrobił to zdjęcie 8 stycznia 1972 roku, gdy samoloty Wietnamu Południowego przez pomyłkę zrzuciły bombę z napalmem na Trảng Bàng, wioskę zaatakowaną i zajętą przez siły Wietnamu Północnego.

Wydarzenie zostało szeroko nagłośnione w mediach na całym świecie, zdjęcie stało się natomiast doskonałym obrazem okropności wojny. Było tak doskonałe, że z łatwością wykorzystano je do celów propagandowych. Út wyjaśnia:

Zarówno Północ, jak i Południe, użyły zdjęcia Kim Phúc w celach propagandowych. Północ głosiła: „Oto zdjęcie pokazujące, jak Ameryka zrzuca bombę, by mordować niewinnych.” Natomiast Południe twierdziło: „Oto zdjęcie komunistów zrzucających pociski.” Ja przedstawiam prawdę. A propagandziści, cóż, mówią, co chcą.

Út jest podziwiany przez wiele osób, które uważają, że jego zdjęcie przyczyniło się do wycofania wojsk amerykańskich i zakończenia wojny w Wietnamie. Inni mają mu za złe, że zdjęcie zdecydowanie przysłużyło się Północy, wzbudzając naturalne uprzedzenia wobec sił Wietnamu Południowego.

Fotograf powiedział również, że niezależnie od tego, czy chodziło o zdjęcia niepokojące, czy te dokumentujące zwycięstwo, powszechnie stosowaną praktyką była wtedy inscenizacja. Przykładem jest inne słynne zdjęcie z wojny w Wietnamie, na którym widać czołg przejeżdżający przez pałac prezydencki w Sajgonie. Haczyk w tym zdjęciu, obecnym w podręcznikach do historii na całym świecie, tkwi w tym, że za różnymi ujęciami żołnierzy i czołgu przejeżdżającego przez bramę – symbolu zwycięstwa Północy – stoi wielu fotografów. Út twierdzi, że fotografowie z Północy, których nazywa pracownikami wietnamskiego rządu i Partii Komunistycznej, byli w nieco innej sytuacji podczas dokumentowania takich momentów.

Obrazy silnie wpływają na nasz sposób rozumienia historii i należy pamiętać, że na wojnę patrzymy zwykle przez wiele różnych obiektywów. Zdaniem Úta, pożądany obraz łatwiej narzucić i wzmocnić wtedy, gdy ludzie nie zdają sobie sprawy, czego nie wiedzą. W ten sposób wzmacnia się wrażenia i interpretacje.

W świetle niezwykłej złożoności historii wojen, wniosek może być prosty: to, co widzisz, najprawdopodobniej nie jest tym, co było lub co jest. Út uważa, że niezależnie od wykonywanego zawodu, każdy powinien solidnie się przygotować, by zrozumieć wykorzystywany środek przekazu.

Śmiało można powiedzieć, że trudniej zrozumieć wojnę niż zasady gry w baseball. Skoro nasz świat jest nadal pełen wojen i przemocy, potrzeba krytycznego spojrzenia na to, jak kształtuje się nasze postrzeganie konfliktów, jest w dalszym ciągu niezwykle istotną sprawą.